Przejdź do głównej zawartości

Szarlotka

Lato wprawdzie jeszcze się nie skończyło ,a w mojej kuchni coraz to wyraźniej czuć lekkie powiewy jesieni .Ciasto z gruszkami mam już za sobą i chyba na nim zakończę moje obcowanie z tymi owocami .Czas więc wrzucić na ruszt jabłka . Ja najbardziej lubię te z cynamonem na kruchym cieście, czyli wszystkim dobrze znana szarlotkę i właśnie tym ciachem zajęłam się wczorajszego popołudnia ;)



CIASTO:
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 100g masła (najlepiej pokrojonego na mniejsze kawałki)
  • 0,5 szklanki cukru pudru
  • szczypta soli 
  Ze wszystkich składników zagnieść ciasto i schować na 1h do lodówki . 1/3 ciasta schować do zamrażalnika , a reszta wylepić wcześniej wysmarowaną masłem blachę .

NADZIENIE:
  • 1kg jabłek (najlepiej jakichś kwaśnych)
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 0,5 szklanki cukru
 Jabłka umyć , obrać i wydrążyć gniazda z nasionami . Pokroić w kostkę i wrzucić do garnka, zasypać cukrem i dodać cynamon. Dusić na wolnym ogniu , tak by powstał z nich dżem ( dobrze by było gdyby część jabłek dalej była lekko twarda) . Gotowy dżem wystudzić i wyłożyć na przygotowane wcześniej ciasto . Wygładzić. Z zamrażalnika wyjąć resztę ciasta i  równomiernie zetrzeć je na tartce na jabłka . Tak przygotowane ciasto piec przez 45 minut w temperaturze 175 stopni . Po wyjęciu wystudzić i posypać cukrem pudrem . Szarlotka gotowa !





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mrożona latte z syropem klonowym

SKŁADNIKI ( na 1 porcję ) 1/2 szklanki zimnego mleka 3-4 kostki lodu 1 łyżeczka syropu klonowego 1/2 łyżeczki cukru kryształu 1,5 łyżeczki kawy rozpuszczalnej 1/4 szklanki zimnej wody płatki czekoladowe ( do dekoracji) *Niezbędne do wykonania tej kawy będą : wysoka przezroczysta szklanka mały dzbanuszek z niewielkim dziubkiem shaker Mleko wraz z kostkami lodu i cukrem wlewamy do shakera  , zakręcamy go i wielokrotnie  energicznie nim potrząsamy ( żeby uzyskać pianę na mleko przy okazji chłodząc je jeszcze bardziej kostkami lodu ). Kawę wsypujemy do dzbanuszka, zalewamy wodą i mieszamy  żeby się rozpuściła. Na dno wysokiej przezroczystej szklanki wlewamy syrop klonowy ,następnie spienione w shakerze mleko . Na koncu delikatnie po ściance wlewamy kawę . Posypujemy po wierzchu płatkami czekoladowymi i gotowe ;)

Ogórki małosolne (trochę późne)

 Po niemal dwuletniej przerwie, skłoniona nowym miejscem do kulinarnych eksperymentów postanowiłam wrócić do dzielenia się z Wami przepisami na smakołyki, którymi z radością zajadają się ludzie z moim otoczeniu. I choć sezon ogórkowy chyli się ku końcowi, to wiem że są jeszcze tacy, którzy ani razu w tym  roku nie zrobili ogórków małosolnych. U nas ich temat wraca jak bumerang, odkąd tylko świeże ogórki gruntowe pojawią się na lokalnym ryneczku. Tych którzy by chcieli, ale nie wiedzą jak, zapraszam poniżej a więcej mnie znajdziecie na  INSTAGRAM ie oraz na  FACEBOOK u SKŁADNIKI ok. 1 kg małych ogórków gruntowych sól (najlepiej kamienna) wrzątek zestaw do kiszenia (koper, chrzan, itd - dostępne są gotowe zestawy i na ryneczkach i w marketach) główka czosnku ziele angielskie liść laurowy Do przygotowania ogórków małosolnych będziemy potrzebować dużego słoja drewnianej łyżki  Na początku przygotowujemy ogórki - myjemy je i odcinamy końcówki (jeśli ogórki są nieco w...

Gdańska Wytwórnia Lodów Naturalnych

Gdańska Wytwórnia Lodów Naturalnych to jedyna w swoim rodzaju fabryka lodów, która do produkcji swoich specjałów używa najwyższej jakości składników tworząc niesamowicie trafione połączenia bez żadnych ulepszaczy barwy, koloru czy zapachu. Wiele razy mijałam stoisko lodziarni biegnąc ulicą Długą na zajęcia i   zawsze wzbudzało ono moją ciekawość , ale zazwyczaj brak czasu i natłok obowiązków powodował, że odwiedzenie tego miejsca przesuwałam na kolejny termin. Pewnego razu postanowiłam jednak udać się na spokojny spacer, bez żadnego pośpiechu i przy okazji odwiedzić Gdańską Wytwórnię Lodów Naturalnych-   lody wydawały się idealnym zwieńczeniem moich wędrówek pośród zabytkowych kamieniczek, zwłaszcza że słupki rtęci pokazywały niebagatelne 26 stopni, a w kalendarzu widniała data 1 czerwca, czyli doskonały moment na małą chwilkę zapomnienia i przy okazji powrót do dzieciństwa.   Kolejka za lodziarnianą ladą rosła z minuty na minutę, a wokół mnie pojawiało s...