Przejdź do głównej zawartości

Tarta ze szparagami i kurczakiem





CIASTO

  • 250 g mąki krupczatki 
  • 125 g masła
  • 1 jajko
  • szczypta soli 
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich
Masło w temperaturze pokojowej umieszczamy w dużej misce z jajkiem, mąką i przyprawami. Zagniatamy gładkie ciasto i umieszczamy je na ok. 1 h w lodówce.
Formę do tarty smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Wyklejamy formę ciastem, nakłuwamy ciasto widelcem i podpiekamy przez ok. 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni (termoobieg). 

NADZIENIE

  • 1/2 pęczka zielonych szparagów 
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • 300 g piersi z kurczaka
  • oliwa z oliwek do smażenia
  • przyprawa do kurczaka
  • 3 jajka
  • 300 ml śmietany 12%
  • 200 g tartego żółtego sera
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 L wody
  • Plasterek cytryny
  • sól, pieprz, zioła 
Szparagi obieramy i odkrawamy ok. 2,5 cm końcówki szparagów. Związujemy szparagi nitką w pęczek. W wysokim garnku doprowadzamy do wrzenia ok. 1 litr wody, wsypujemy do niego 1 łyżeczkę cukru, 1 łyżeczkę soli i dodajemy plasterek cytryny. Szparagi umieszczamy w gotującej się wodzie pączkami do góry i gotujemy je w ten sposób ok. 5 minut, następnie. Przekręcamy je pączkami do dołu i gotujemy ok. 1,5-2 minuty. Wyjmujemy szparagi z wody i zostawiamy do ostygnięcia. Kurczaka kroimy w paski, na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy do niej kurczaka i wsypujemy przyprawę. I smażymy kurczaka aż nie będzie surowy. W misce rozkłócamy 3 jajka, dodajemy do nich śmietanę, szczyptę soli i pieprzu oraz zioła prowansalskie. Mieszamy wszystko dokładnie. 
Na podpieczonym spodzie układamy szparagi, kurczaka i przekrojone na pół pomidorki. Zalewamy całość śmietaną z jajkami. Podpiekamy tartę przez 15 minut po czym posypujemy wierzch serem i pieczemy jeszcze przez 4-5 minut. 
I gotowe.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mrożona latte z syropem klonowym

SKŁADNIKI ( na 1 porcję ) 1/2 szklanki zimnego mleka 3-4 kostki lodu 1 łyżeczka syropu klonowego 1/2 łyżeczki cukru kryształu 1,5 łyżeczki kawy rozpuszczalnej 1/4 szklanki zimnej wody płatki czekoladowe ( do dekoracji) *Niezbędne do wykonania tej kawy będą : wysoka przezroczysta szklanka mały dzbanuszek z niewielkim dziubkiem shaker Mleko wraz z kostkami lodu i cukrem wlewamy do shakera  , zakręcamy go i wielokrotnie  energicznie nim potrząsamy ( żeby uzyskać pianę na mleko przy okazji chłodząc je jeszcze bardziej kostkami lodu ). Kawę wsypujemy do dzbanuszka, zalewamy wodą i mieszamy  żeby się rozpuściła. Na dno wysokiej przezroczystej szklanki wlewamy syrop klonowy ,następnie spienione w shakerze mleko . Na koncu delikatnie po ściance wlewamy kawę . Posypujemy po wierzchu płatkami czekoladowymi i gotowe ;)

Ogórki małosolne (trochę późne)

 Po niemal dwuletniej przerwie, skłoniona nowym miejscem do kulinarnych eksperymentów postanowiłam wrócić do dzielenia się z Wami przepisami na smakołyki, którymi z radością zajadają się ludzie z moim otoczeniu. I choć sezon ogórkowy chyli się ku końcowi, to wiem że są jeszcze tacy, którzy ani razu w tym  roku nie zrobili ogórków małosolnych. U nas ich temat wraca jak bumerang, odkąd tylko świeże ogórki gruntowe pojawią się na lokalnym ryneczku. Tych którzy by chcieli, ale nie wiedzą jak, zapraszam poniżej a więcej mnie znajdziecie na  INSTAGRAM ie oraz na  FACEBOOK u SKŁADNIKI ok. 1 kg małych ogórków gruntowych sól (najlepiej kamienna) wrzątek zestaw do kiszenia (koper, chrzan, itd - dostępne są gotowe zestawy i na ryneczkach i w marketach) główka czosnku ziele angielskie liść laurowy Do przygotowania ogórków małosolnych będziemy potrzebować dużego słoja drewnianej łyżki  Na początku przygotowujemy ogórki - myjemy je i odcinamy końcówki (jeśli ogórki są nieco w...

Gdańska Wytwórnia Lodów Naturalnych

Gdańska Wytwórnia Lodów Naturalnych to jedyna w swoim rodzaju fabryka lodów, która do produkcji swoich specjałów używa najwyższej jakości składników tworząc niesamowicie trafione połączenia bez żadnych ulepszaczy barwy, koloru czy zapachu. Wiele razy mijałam stoisko lodziarni biegnąc ulicą Długą na zajęcia i   zawsze wzbudzało ono moją ciekawość , ale zazwyczaj brak czasu i natłok obowiązków powodował, że odwiedzenie tego miejsca przesuwałam na kolejny termin. Pewnego razu postanowiłam jednak udać się na spokojny spacer, bez żadnego pośpiechu i przy okazji odwiedzić Gdańską Wytwórnię Lodów Naturalnych-   lody wydawały się idealnym zwieńczeniem moich wędrówek pośród zabytkowych kamieniczek, zwłaszcza że słupki rtęci pokazywały niebagatelne 26 stopni, a w kalendarzu widniała data 1 czerwca, czyli doskonały moment na małą chwilkę zapomnienia i przy okazji powrót do dzieciństwa.   Kolejka za lodziarnianą ladą rosła z minuty na minutę, a wokół mnie pojawiało s...